niedziela, 24 marca 2013

17. Kołnierzyki na KLAMRZE

Razem z Mamą zostałyśmy poproszone o przygotowanie kołnierzyków dla wolontariuszek na Alternatywne Spotkania Teatralne KLAMRA, które w tym roku odbyły się już po raz XXI w toruńskiej Od Nowie. Nie będę tu też ukrywać, że sama jestem w tym gronie, więc tym bardziej jest mi miło, że mogę tu wstawić zdjęcia moich koleżanek w moich kołnierzykach. Bluzki zostały wykonane przez Paulinę z Moon River Journal [klik!] . Co tam, nie będę grzeszyła skromnością, ale wspaniale się czułam zbierając "pochwały kołnierzykowe", a i tak jedną z większych przyjemności, był właśnie nasz widok, bo co tu dużo gadać - pięknie wyglądałyśmy :) No i dawka maksymalna alternatywnego teatru została również pochłonięta :)

fot. Patrycja Dombrowska

fot. Patrycja Dombrowska

fot. Rysiul Ryszard

fot. Patrycja Dombrowska

wtorek, 12 marca 2013

16. Zamszowe bransoletki

Nareszcie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że zakończyłam sesję. Aktualnie teatralizuję się maksymalnie na toruńskiej KLAMRZE. Zresztą - tam również znalazł się delikatny akcent mojej i Mamy twórczości, ale o tym w następnym poście ;) No właśnie. Bo w końcu idea jest taka, aby te posty były choć odrobinę częściej, co mam nadzieję, w końcu mi się uda. W piątek w ramach dnia kobiet w Od Nowie odbył się Art Factory, gdzie również można było znaleźć nasze stoisko. Z tej okazji ja przyszykowałam sporo nowych bransoletek. Miało być i wiosennie, i elegancko. A Wam pokazuję trzy z czterech zwykłych, klasycznych bransoletek z zamszowych rzemyków. Miało być z założenia bardzo prosto :) Tylko trzy, bo niestety jedna już nie doczekała zdjęć ;)




środa, 20 lutego 2013

15. Kapciuchy zwierzuchy!

Z racji tego, że ja obecnie nadal twórczo jestem mało aktywna ze względu na koniec sesji, pokazuję co nieco w wykonaniu mojej Mamy. Mama ostatnio zakochała się dodatkowo w sutaszu i zszywa, tworzy i nie może się od tego odciągnąć :D Niesamowite, ile jej to frajdy sprawia. Znowu zaczynam mieć przez nią kompleksy, więc tym bardziej to powód, aby po ostatnim egzaminie złapać za modeliny, maszynę do szycia i znowu coś potworzyć. Tymczasem przed Wami dwie pary kapci, autorstwa mojej Mamy. Zające dla dorosłych i szare myszki dla malucha! Fajnie by było jeszcze czymś je nie wiem, zabezpieczyć od spodu, w jednej z gazetek proponowali mleczko lateksowe, ale gdzie coś takiego można dostać? Szperanie w internecie niestety zakończyło się fiaskiem. No nic. Przed Wami kapciowa rodzina uszatych!