czwartek, 30 maja 2013

27. Robota wre, bo śniadanie!

Za tydzień pierwszy kiermasz, ja między zapełnianiem kartek licencjatu coś tam majstruje. Będzie mnóstwo nowych bransoletek, trochę modelinowych łakoci, śliczne grafiki pod szkiełkiem. To z mojej strony, a co Mama szykuje, to dowiem się, jak dojadę do domu ;)
Poza tym uwielbiam ten moment składania bransoletek, ułożenie rzemyków i sznurów kolorami, a następnie dobieranie kolorów, wzorów. Piękna feeria kolorów. No i dorzucanie zawieszek, żeby zawsze kojarzyły mi się z użytymi kolorami. Dziś zatem bez przedstawiania dzieł końcowych, ale z "trakcie", a na końcu zaproszenie na Śniadanie na Trawie w Toruniu 8 czerwca, na którym oprócz tego, że będę ja gdzieś tam sobie stała, to niech przekona świeżutka trawa, mnóstwo kolorów, pozytywów, dobrej muzyki i świetnej energii do dalszego działania ;)




5 komentarzy:

  1. jak fajnie to wygląda, tak kolorowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnogość kolorów :))
    Fantastyczny widok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ile tu śliczności *.* tyle sznurków na raz, aż nie wiem na co patrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń