środa, 15 października 2014

57. Te fascynujące powroty

Na samym wstępie chcę Wam podziękować za miłe słowa. Za miłe słowa oczekiwania tu na mnie i Mamę. Od kwietnia był to dla nas pod wieloma względami gorący okres (były momenty zwątpienia i ogromnych sukcesów), ale postanowiłam wrócić tu, żeby dalej pokazywać Wam naszą małą twórczość.

To gorący okres, właściwie w głowie rękodzielnikom już wyłącznie święta i kiermasze, a ja aktualnie zamiast tworzyć, to ślęczę w sklepach internetowych kupując brakujące materiały.

Czasem przychodzi jakieś dno, ale warto się wtedy wziąć w garść i iść dalej. Ja i Mama aktualnie żyjemy tą dewizą. Dlatego dalej walczymy, tworzymy i szybko nie mamy zamiaru stąd uciekać.

Przez te kilka miesięcy zrobiłyśmy kilkadziesiąt niesamowitych zamówień. Otrzymaliśmy zdjęcia od klientów z zakupionymi przez nich rzeczami. To bardzo ważne dla nas. A my staramy się nieustannie podnosić sobie poprzeczkę.

Lepsze materiały, większe skupienie i profesjonalizm. Próbujemy i mamy nadzieję, ze się uda :) Trzymajcie kciuki :)

A przed Wami ostatnie projekty sutaszu Mamy. Ja jestem coraz bardziej z niej dumna :)









piątek, 18 kwietnia 2014

56. Zające niekoniecznie wielkanocne

Za dwa dni Święta Wielkiej Nocy, od wczoraj dla chrześcijan ważne dni.
Życzę Wam pogodnego ducha, sił na kolejne dni, lata, które możemy czerpać z tych dni spędzonych z bliskimi, może na pewnych przemyśleniach, może na szczęściu, radości. Czerpmy z pięknej aury pełnymi garściami :)

Dla nastroju wielkanocnego - niekoniecznie wielkanocne zające :)


czwartek, 10 kwietnia 2014

55. Kolorowe babeczki

Z racji tego, że już w sobotę Etniczny Zawrót Głowy, czyli jeden z niewielu festiwali w Toruniu, któremu towarzyszy jarmark rękodzieła, przygotowania pełną parą. Powstała cała seria kolorowych babeczek. Zaczęłam po raz pierwszy pracować z masą PREMO i jestem totalnie zauroczona nią. Nie dość, że jest miękka, wspaniale się formuje, nie kruszy, to ma tak piękną gamę kolorów, że przy zakupach nie mogłam się zdecydować, które wybrać. Z FIMO jednak nie zrezygnuję do końca, gdyż jest tam także wiele kolorów, które już chwyciły mnie za serce, ale PREMO chyba jednak wysunęło się we wszystkim na pierwsze miejsce :)

Póki jeszcze łóżko nie wyciąga do mnie rąk, wracam do pracy, a Was zostawiam z wiosennymi, kolorowymi babeczkami :)